niedziela, 26 lutego 2017

Technique Indiscrete

Technique Indiscrete jest luksusową niszową marką wykreowaną przez Louisona Libertina (naprawdę nazywa się Louison Grajcar) jest belgijskim perfumiarzem, urodził się i wychował w Antwerpii (wywodzi się z polskiej rodziny żydowskich uchodźców). Po zakończeniu Beaux-Arts i Europejskiej Szkoły Zielarzy w Brukseli, Louison opuścił Belgię i osiedlił się w Paryżu, gdzie tworzy oryginalne niszowe i luksusowe perfumy  w swoim niezależnym laboratorium. Jego pierwsze kompozycje powstały w jego kuchni. Wszystkie kreowane perfumy powstają pod pływem emocji, inspirują go również podróże i otaczający świat. Po zakończeniu „Beaux-Arts”, Louison opuścił Belgię i osiedlił się w Paryżu, gdzie zajął się tworzeniem swojej kolekcji zapachów.
Od zawsze ciągnęło go w kierunku naturalnych perfum, dlatego jednocześnie rozpoczął naukę w szkole perfumiarstwa „Cinquieme Sens” w Paryżu oraz „Europejskiej Szkole Zielarstwa” w Brukseli. Po ukończeniu studiów rozpoczął pracę w „Charabot” gdzie nauczył się mistrzowsko tworzyć kompozycje zapachowe.  Pod wpływem odbytych podróży, miejsc w których kiedyś przebywał i gdzie obecnie mieszka, jego perfumy to innowacyjne wariancje urzeczywistniające jego emocje. Oprócz świec, perfum i mydeł, w ofercie marki można również znaleźć wyjątkowo pachnące herbaty…
Marka jest dostępna tylko w wybranych niszowych perfumeriach oraz butikach perfumeryjnych na całym świecie. Wziął udział w kilku niszowych wystawach olfaktorycznych, prezentując swoje perfumy, świece i mydła, które można znaleźć w kilkunastu krajach.
http://www.gettyimages.com/event/technique-indiscrete-libertin-louison-show-and-party-in-paris-564383645#belgian-fashion-designerperfume-creator-libertin-louison-attends-the-picture-id480345890



Forever Amber (Limited Edition) Extrait de Parfum
Forever Amber jako pierwsze wybrane z pakietu który na stronie marki można zakupić ostatnio po bardzo korzystnych cenach to czarujące perfumy ułożone na orientalnej bazie przywołujące obrazy ciepłych, letnich dni. Od pierwszych chwil urzekają nas soczyste aromaty jabłka podkreślone cytrusową bergamotą nadające owocowej lekkości i świeżości. Aromat ten zmiękczony zostaje odrobina jaśminowego kwiecia. Aromaty dojrzałych w słońcu jabłek miesza się ze słonawą ambrą która jest wyraźnym składnikiem kompozycji. Gorąca  Wanilia której uświadczymy tu mnóstwo rozkwita w objęciach aksamitnej paczuli nadającej w bazie mocy z akordem otulającej fasolki tonki - puchatej lekko przełamanej subtelnym kadzidlanym chłodem. Puchaty orient z delikatnym powiewem ciepłej elegancji jest zmysłowy i intrygujący. Każda minuta zapachu na nadgarstku to prawdziwe  połączenie egzotycznej zmysłowej przyjemności, łącząca w sobie pylistą suchość ambry z ciepłą orientalną słodyczą.  Trzeba pamiętać iż ten jakże drogocenny składnik w warsztacie perfumiarza stale się zmienia. Ambra ewoluuje wraz z upływem czasu, dojrzewa. Ma konsystencję wosku i jest lżejsza od wody to też tygodniami, niekiedy miesiącami dryfuje po morskiej słonej wodzie w wyniku czego nabiera pięknego charakteru morskiego ciepłego brzmienia, pięknie sie uzupełniając z pozostałymi składnikami.

Nuty głowy:  Bergamotka, Kwiat pomarańczy,
Nuta serca:  Jabłko, Jaśmin,
Nuty bazy:  Akord ambry, Kadzidło, Fasolka tonka, Paczula, Wanilia, Białe piżmo.

My Burning Secret
Mężczyzna idzie w dół ulicą, zostawiając za sobą smugę perfum.
Przyciąga uwagę kobiety, która się obraca, wdycha zapach i zostaje uwiedziona przez ten powiew świeżego powietrza.
Ona próbuje podążać za nim, ale jest za późno, on już zniknął za rogiem ulicy razem ze swoim sekretem.

Jest to klasyczna męska kompozycja w której nuty aromatyczne i drzewne nadają wyjątkowej świeżości i dynamizmu. Ten męski nowoczesny zapach jest wygodny w noszeniu, zbudowany wokół koncepcji świeżości z mocą goryczki która pod koniec noszenia nabiera ogromnej wytrawnej i suchej mocy. Początkowo pachnidło otwiera drogę subtelnie śródziemnomorskim powiewem otwierając się wibrującym koktailem złożonym z olejków cytrusowych które wspaniale odświeżają i jak poranna mocna kawa budzą do życia. Rześka nuta szarego, przypruszonego lawendowego kwiecia wynurza się z tła cytrusowo-kwiatowego a silny akcent drzew łączy się olejkami aromatycznych roślin. Wplecione goździki tworzą miłą przyprawową przestrzeń, a lawenda je upaja. Z czasem do głosu dochodzi akord pikantnej sosny z kroplą wetiweru zmiękczone nutą fasolki tonka która szybko cichnie pozostawiając za sobą znikomy ślad.
Baza zapachu to ciężki kaliber. Raczej nie przywołuje u mnie miłych skojarzeń, jest dla mnie zbyt mocna, chropowata, gorzka, ekspansywna i bardzo męska.  W początkowej fazie raczej mało noszalna. Przypomina raczej dawne sterylne wnętrza lekarskie, lub zapach solidnych dębowych szafek w których umieszczono męskie pachnidła kolońskie i wody po goleniu. Ciemna męska strona, która rzekomo buduje tę kompozycję, ujawnia się w całej okazałości podczas akordu bazowego. Zapach skierowany raczej dla mężczyzn po trzydziestce i to stosownie ubranych, do garnituru. W każdym razie - nie dla mnie.
Podsumowując:  Bardzo ciekawy, pracujący na skórze zapach lecz nie mój klimat. Z czystym sumieniem polecam go osobom które nie boją się ultra-męskich, gorzkawo-cytrusowych i chłodnych perfum. Oczywiście należy pamiętać iż parametry jakościowe tego zapachu są wręcz znakomite a trwałość piorunująca która pozostawia za sobą olbrzymi ogon.

Nuty głowy:  Bergamotka, Limetka z Włoch, Akordy świeże,
Nuty serca:  Geranium Bourbon, Lawenda, Nuty aromatyczne,
Nuty bazy:  Fasolka tonka, Goździki, Sosna, Wetiwer, Piżmo, Akord ambry.

Indiscrete
Indiscrete to smakowity zapach owocowo-kwiatowy z subtelnym dodatkiem skórki pomarańczowej. Karmel z wanilią nadają puchatej słodyczy. W sercu zapachu pojawiają się kwiatowe akcenty malujące zielono-kwiecistą aurę zmiękczoną drzewno-piżmowymi akordami. Perfumy te  w opisie są wspomnieniem o pięknym wiosennym dniu spędzonym na wsi wśród zapachów pochodzących z ogrodu, suszącego się prania i jeszcze ciepłej tarty jabłkowej stygnącej na stole.  Słodka, owocowa świeżość  pięknie otula swym aromatem który pod koniec wzmacniając efekt osiada w wibrującej mchem bazie. Zdecydowanie dla osób poszukujących wiosenno-letnich doznań zapachowych, ujmujących swoją subtelną słodyczą.

Nuta głowy: Bergamotka, Owoce z sadu, Mandarynka,
Nuty serca: Róża, Jaśmin, Tuberoza,
Nuty bazy: Białe piżmo, Miękki akord drewna, Karmel, Wanilia, Akord szyprowy. 



Sainte Extase
Sainte Extase, pozwala nam na połączenie z niewidzialnym, wprowadza w trans. Za sprawą tego zapachu doznajemy uniesienia. Ten przeszywający aromat świętości unoszący się w powietrzu niemal przenosi nas do najpiękniejszej świątyni i pozwala zakosztować zjawiskowej przyjemności. Sainte Extase to lekkie dotknięcie świętości, boska przyjemność dla ducha, ekstaza…

Sainte Extase jest chłodną, zdystansowaną i intrygującą kompozycją, z pikanterią sypkich, drogocennych ziół i przypraw takich jak goździki które są bogate w olejki eteryczne. Subtelna głębia przypomina mi niekiedy aromat otulającego sakralnego zimnego kadzidła frankońskiego. Delikatnego, subtelnego, lekko popiołowego, zmieszanego z przyprawami i kroplą olejku eukaliptusowego. Ten niezwykły efekt został osiągnięty relatywnie prostymi środkami. Mimo iż chłód jest tu znaczny to zapach charakteryzuje się wyjątkowo lekkim w noszeniu w której akordy drzewne, głównie cedrowe z korzeniem wetiwerii dodatkowo nadają jej drzewnej pikanterii i męskiej świeżości. Głęboki, oczyszczający i uduchowiony zapach wykreowany ze szlachetnych składników który sięga w otchłań męskiej duszy.

Nuty głowy: Akordy zielone, Dzikie Kwiaty,
Nuty serca: Cistus z Hiszpanii, Goździki,
Nuty bazy: Szlachetne drzewa, Cedr z Teksasu,  Mech drzewny, Wetiwer z Haiti.




Omnipresence
Wszechobecność zapachu osoby, którą kochasz, zapachu jej skóry, gdy budzisz się po jej odejściu ... powonieniowy ślad na prześcieradle.
Wszechobecność energii wokół nas, niewidocznej, ale zawsze obecnej w nas i dookoła nas ... boski oddech ...
Wszechobecność architekta wszechświata ...
Obecność tego mechanizmu nie do opisania, ale tak idealnego, naszych wierzeń, naszych wątpliwości.

Nuty głowy: Ananas, Gruszka, Czerwone jabłko,
Nuty serca: Bukiet kwiatowy, Konwalia, Irys,
Nuty bazy: Kaszmir, Cedr biały, Piżmo, Wanilia.

Perfumy te należą do zapachów letnio-wiosennych, musująco-aromatycznych i świetlistych. Są one po brzegi wypełnione aromatem kwiatowo-owocowych ogrodów. Ten jakże piękny zapach unosi się w powietrzu, jest delikatny i łagodny, muśnięty rozkwitającym  letnim sadem pełnym dojrzewających owoców.  Jest kwintesencją sielskiego krajobrazu w którym dojrzała aksamitna gruszka łączy się ze sokiem egzotycznego miąższu ananasa. Słodycz owocowa o początkowo  lekko egzotycznych niuansach świetnie współgra z zapachem zerwanego wczesnym rankiem olbrzymiego  bukietu białego kwiecia wraz z dojrzewającym w słońcu jabłku.
Urzekający kwiat konwalii który również został wpleciony do tego aromatu dodaje niebywałej mocy i świeżości sprawiając iż kompozycja staje się pełna wdzięku i czarująca. Aromat ten towarzyszyć nam będzie przez bardzo długi czas. Całość ułożona jest na miękkiej drzewno-waniliowej bazie, lecz nadal roztacza wokół swój upojny i intensywny owocowo-kwiatowy czar. Pięknie osiada na nadgarstku zastępując ponownie swoje miejsce wplecionym akordem kwiatowym który tu z drewnem pięknie się uzupełnia. Jest bardzo intensywne a dodatkowo  kremowe laski wanilii wzmacniają tą świeżość ukazując trochę inne doznania zapachowe. Otula  swoją słodyczą w interesującym otoczeniu z pudrowym irysem, piżmem zmieszanym z drewnem kaszmirowym. Zdaje się promieniować czystą energią, nadając mu subtelnej miękkości i jedwabistości.  Kropla olejku cedrowego pod sam koniec lekko wyostrza aromat , nadając pazura.  Nosząc te perfumy należy pamiętać  iż jest to urocza kompozycja lecz z tych, które swoja kwiatową mocą mogą przytłoczyć więc zalecam ostrożne aplikacje.



Centenaire Extrait de Parfum
One czują ból, (i) mają emocje, jak strach
Drzewa lubią stać blisko siebie i trzymać się razem
One kochają towarzystwo i życie własnym tempem
Istnieje przyjaźń między drzewami, One mogą żyć jak stara para, gdzie jedno opiekuje się drugim
Drzewa mają uczucia

 Nuty głowy: Akordy kwiatowe, Akord liści, 
Nuty serca: Jaśmin, Róża, Pudrowe kwiaty, Akord orzechów laskowych,
Nuty bazy: Cedr,  Miękki akord Ambry, Piżmo, Wanilia, Akordy drzewne.

Tak jak drzewa są symbolem stałości, długowieczności i mocy, tak pozyskane z nich szlachetne olejki w pełni oddają ich charakter. Ciepłe, zmysłowe nuty są bazą najlepszych zapachów jak i również tego cudownego tworu. Centenaire należą do moich ulubionych perfum tej marki: są mocno drzewne, pikantne, jednocześnie jedwabiste w noszeniu. Jest to jedna z tych wód perfumowanych gdzie każdy składnik ma swoje miejsce, idealnie wkomponowując się w zapach. To kompozycja w której zrezygnowano z zapachowych ozdobników, zaskakująca spokojnymi przejściami, idealnie wyważona w której wszechogarniający aromat drzewnych żywic, igieł z drzew potężnego zielonego cedru o lekko chłodnych, korzenno-wetiwerowych niuansach mieszają się z akordami piżmowymi  oraz mieszanką zasuszonych roślin zwilżonych poranną rosą, których aromat przybiera postać suchych bukietów i woreczków potpourri z mieszanką kwiatów, pachnących liści z mnóstwem aromatycznych  trocin i  wiórów drewna. Świdrujące w nosie aromaty świeżo ciętego drewna, suchego drewna lub żywicy budują aurę tajemniczości, mistycyzmu. Dodają wiary w siebie i we własne możliwości, wprowadzają w stan wyciszenia, relaksu, dodają energii, odblokowują emocje i nastrajają optymistycznie.
Użyty w dużej ilości aromat cedru ma tu kojącą, drzewną, długo utrzymującą się woń, wzmacniającą inne żywiczne aromaty. Olejek uzyskiwany jest jednym z najstarszych składników używanych w perfumiarstwie, gdyż posiada charakterystyczną drzewną, ostro-żywiczną woń, która z reguły w perfumiarstwie używana jest jako nuta podstawowa. Baza tego zapachu nie jest intensywna, jednakże ten szczególny drzewny akord posiada decydujące znaczenie dla charakteru kompozycji.
Cedr jest także jedną z najczęściej używanych nut, pojawiającą się przynajmniej raz w perfumeryjnym dorobku każdego twórcy. Olejki drzewne uzyskiwane są głównie z liści, igieł, z żywic drzewnych oraz korzeni drzewa. Esencja pochodzi z destylacji parowej z trocin. Wszystkie drzewne olejki pozyskiwane dodają takim perfumom ciepła, delikatnej pikanterii i pięknie komponują się z naturalnym zapachem piżma, długo utrzymując swą woń. Gdzieś w tle pobrzmiewa dyskretnie aromat łuskanych orzechów przez wiewióra, a całość ułożona zostaje na miękkiej orientalnej, drzewno-piżmowej bazie. Boski aromat!



Monarchy
Inspiracja czerpana z korzeni Monarchii z surrealistycznych obrazów, belgijskiej zielonej i nudnej wsi i jej poczucia jedności, kiedy chodzi o jej monarchów.
Można sobie wyobrazić belgijską rodzinę królewską znaną ze swojej elegancji, poruszającą się po swoim pałacu ukrytym za ciężkimi aksamitnymi zasłonami.
Te perfumy symbolizują ich codzienne życie.

Nuty głowy: Bergamotka, Trawa cytrynowa,
Nuty serca: Drewno kaszmirowe, Geranium, Lawandyna, konwalia, Czterolistna koniczyna,  Goździk, Róża.
Nuty bazy: Nasiona Ambrette, Akord ambry, Drzewa, Drewno cedrowe z Virginii, Kumaryna, Piżmo, Drewno sandałowe, Wanilia.

Monarchy inspirowany w dużej mierze belgijską monarchią to zapach o mleczno-pudrowo-drzewnej kompozycji jest zmysłowy i otulająco słodki dzięki znakomitej grze składników w nucie podstawowej takich jak rozkwitająca w objęciach miękkiego sandałowca puchata wanilia.  Lecz sam początek to charakterystyczne otwarcie, w którym dominuje subtelny duet nasączony rześkimi cytrusowymi esencjami z bergamotki i trawy cytrynowej niestety szybko znikającej. Delikatny akord geranium i chłód lawendy natychmiast umiejscawia pachnidło w kategorii aromatycznego fougere nadając mu lekko migdałowo-lukrecjowego efektu o aromacie ciepłej pszenicy lecz królującym składnikiem który jest tu nad wyraz widoczny to kumaryna. Niezwykły, niestety niedoceniony ostatnimi czasy w Europie aromat w warsztacie perfumiarza. Kumaryna została po raz pierwszy użyta w przemyśle perfumeryjnym wraz z końcem XIX wieku. Jest związkiem chemicznym pochodzenia roślinnego. Ma słodkawy aromat jest substancją o przyjemnym zapachu świeżego siana, która występuje naturalnie w większości nasion bobu Tonka, cynamonie  ale także w żubrówce wonnej potocznie nazywanej słodką trawa turówką, (dodawana do słynnej wódki o tej samej nazwie) o aromatach lukrecji lub cynamonu. Przypomina aromat z nutą wanilii, karmelu, ziół i wonią świeżego siana o lekko piekącym zapachu to charakterystyczne cechy tego składnika.

Zapach ten pięknie wręcz leniwie się rozwija na nadgarstku. Kumaryna znakomicie się łączy z orientalnymi składnikami. Na pewnym etapie mix ten pachnie trochę jak mieszanka lukrecji, pudrowej tonki i migdałów.  Aromat dodanego cedru powoduje iż perfumy te nabierają lekkiej ostrości wynurzającej się z tła egzotycznego drzewa i ambry. To niezwykła kompozycja o olbrzymiej mocy ujawniająca powoli swoje olfaktoryczne piękno. Jedno psiknięcie na nadgarstek odsłania zmysłowość i bogactwo tej rozpalającej zmysły kompozycji. Jest niczym kojąca harmonia i balsam dla zmysłów powojeniowych w których akordy drzewne i orientalne przeplatają się z delikatną prawie niewidoczną nutą kwiatową. 



piątek, 24 lutego 2017

NEWS: The Boucheron Collection (2017)

Boucheron to jedna z najbardziej cenionych na świecie, wśród luksusowych marek jubilerskich istniejąca od ponad 150 lat. Jej założycielem jest Francuz, Frédéric Boucheron który skupiał się na projektowaniu przede wszystkim biżuterii. Był prekursorem, zawsze wyprzedzał czas swoim stylem, innowacyjnymi technikami, które szybko znalazły uznanie. Dzisiaj, każda kolekcja jest wyjątkowym wyrazem tego niesamowitego talentu wychwytywania ducha czasu, biorąc inspirację z przeszłości bogatej w emocje.
Zawsze rozpoznawalny styl Boucherona wyraża francuską elegancję, która tworzy klasykę teraźniejszości. Kreator legendarnej marki  został uhonorowany najwyższym francuskim odznaczeniem, Legią Honorową. Zyskał sławę dzięki umiejętności łączenia w swoich projektach stylu greckiego, etruskiego i egipskiego oraz dzięki doskonałemu naśladowaniu natury. Jest pierwszym z wielkich, współczesnych jubilerów, który powstał na Placu Vendóme.
Boucheron otworzył swój pierwszy sklep w 1858 roku w Paryżu, pod arkadami Palais-Royal. Frederic Boucheron był poszukiwaczem przygód, który był w stanie zejść głęboko do kopalni w poszukiwaniu najpiękniejszych kamieni. Był pionierem stylu i techniki, nieustannie dążąc do znakomitości, jego kreacje szybko stały się rozpoznawalne na Universal Exhibitions. Dla Boucherona, każda sztuka biżuterii jest dziełem sztuki, a każdy zegarek jest sztuką biżuterii. Od 1988 roku Boucheron zaczął produkować również perfumy.

Boucheron przedstawia w tym roku swoją luksusową kolekcję perfum inspirowanych egzotycznymi podróżami. Obejmuje ona sześć unikatowych pachnideł Iris de Syracuse, Néroli d’Ispahan, Tubéreuse de Madras, Vanilla de Zanzibar, Oud de Carthage oraz  Ambre d’Alexandrie o koncentracji wody perfumowanej  oraz dużej 125ml pojemności każde.  Przy zapachach pracowały znakomite nosy takie jak: Nathalie Lorson, Christophe Raynaud, Fabrice Pellegrin, Jean-Christophe Hérault  oraz Dominique Ropion. Obecnie firma jest częścią grupy Kering, światowego lidera na rynku dóbr luksusowych i mody.

Ambre D'Alexandrie
Nuty orientalne z akordami wanilii, benzoesu, szarej ambry, ambry i piżma.

Iris de Syracuse
Akord irysa z mandarynkami, kwieciem migdałowca, jaśminem, gruszką, nutą pieprzu czarnego, paczulą, wanilią i akordem białego piżma.

Neroli D'Ispahan
Z kwieciem neroli, zielonym kardamonem, imbirem, różowym pieprzem, cistusem, białym piżmem, paczulą  i ambroksanem.

Oud de Carthage
Skórzano-orientalny z  kadzidłem frankońskim, miodem, absolutem labdanum, fasolką tonka, agarowcem i skórą.

Tubéreuse De Madras
Bukiet  białych kwiatów  z kwieciem pomarańczy, liściem fiołka, Ylangu,  tuberozy, wanilii i sandałowca oraz owocu marakui.

Vanille de Zanzibar
Orientalno-drzewny  z mandarynką, jaśminem, heliotropem, gruszką, mlecznym karmelem, miodem, tytoniem, ambrą, wanilią, drewnem sandałowym, paczulą i piżmem.

czwartek, 23 lutego 2017

NEW: Black Phantom, Straight to Heaven Extreme & Good Girl Gone Bad Extreme by Kilian (2017)

Należąca do wielkiego koncernu Estee Lauder niszowa francuska marka By Kilian wykreowana w 2007 roku twórcy Kiliana Hennessy - potomka rodziny właścicieli słynnych koniaków od XVIII wieku, wnuka założyciela koncernu LVMH przygotowała w tym roku kilka ekscytujących nowości.
Kilian swoje olfaktoryczne pasje rozwijał pod kierunkiem wybitnych kreatorów zapachów : Calice Becker, Jacques Cavallier, Alberto Morillas, Thierry Wasser. Pracował dla największych domów perfumeryjnych takich jak Alexander McQueen, Dior, Paco Rabanne, i Giorgio Armani. Twórca marki wyróżnia się ekologicznym podejściem do tematu zapachów. Minimalistyczne flakony są „wielokrotnego użytku” – w oficjalnym sklepie internetowym kupić można zestawy uzupełniające, dzięki którym pusta buteleczka nie musi lądować w koszu. Nawet opakowania By Kilian to eleganckie szkatułki z metalu i ciemnego drewna z wykorzystaniem masy perłowej zostały przemyślane tak, by miało drugie życie jako torebka-puzderko.

Nowe gourmandowo - orientalne perfumy z serii Memento Mori z pudełkiem w kształcie czaszki: Black Phantom wykreowane przez perfumiarkę Sidonie Lancesseur oraz wariacje: Straight to Heaven Extreme i Good Girl Gone Bad Extreme zadebiutują niebawem. Dostępne będą w standardowej 50ml pojemności. W nutach Black Phantom znajdziemy akordy kawy, rumu karaibskiego, wetiweru z Javy, trzcinę cukrową, ciemną czekoladę, karmel, migdał, heliotrop i drewno sandałowe.

Good Girl Gone Bad Extreme
Nuty: Egipski jaśmin, indyjski jaśmin, róża turecka, marokańska róża, indyjska tuberoza, marokański kwiat pomarańczy, kwiat pomarańczy z Egiptu, tunezyjski kwiat pomarańczy, mleczna czekolada.

Straight to Heaven Extreme
Nuty: absolut rumu i madagaskarska wanilia.

środa, 15 lutego 2017

NEWS: Eau de Virginie by Au Pays De La Fleur D’Oranger (2017)

Kolekcja perfum francuskiej marki Au Pays de la Fleur d' Oranger - znanej z rewelacyjnej jakości wyrobów, w których dobierane są tylko najlepsze jakościowo składniki wprost ze słonecznej Prowansji, poszerza się w tym roku o nową ciekawą kompozycję: Eau de Virginie która będzie miała swoją premierę w Marcu 2017 roku. Bardzo osobisty zapach dedykowany dla kobiet, twórczyni marki Virginie Roux, opisywany jest jako zmysłowo-kwiatowy, kobiecy, zielono-świeży i gourmandowy.
 Foto: Konstantin Subbotin

W skład nowych perfum wykreowanych przez uznanego perfumiarza znajdziemy upajający bukiet mimozy, tuberozy i egzotycznego kremowego kwiecia ylangu z domieszką puchatej wanilii, przypraw oraz słodyczy.
Woda perfumowana o 100ml pojemności zostanie zaprezentowana na zbliżających się Mediolańskich targach Esxence - The Scent of Excellence.
Au Pays De La Fleur D’Oranger to marka która powstała w 1998 roku założona przez Virginię i Antoine Roux, lecz jej olfaktoryczne korzenie sięgają znacznie dalej i mają długą tradycję. Właścicieli połączyła prawdziwa pasja do ukochanych lokalnych zapachów i aromatów: kwiatu pomarańczy, róży, jaśminu, lawendy, cytryny i fiołka. Postanowili razem utworzyć most łączący ich historyczną przeszłość z teraźniejszością tworząc to najlepsze.

sobota, 11 lutego 2017

NEWS: Momentum by Bentley (2017)

Bentley Brytyjska marka słynąca z luksusowych samochodów niedawno pokazała swoje nowe pachnidło Momentum dla mężczyzn dostępne w dwóch koncentracjach: jako woda perfumowana i edycja toaletowa. 
Jest to najtańsza brama do świata luksusu tej wspaniałej marki, ponieważ cenowo zapachy zaczynają się już od 68 euro za pojemność 60ml wody toaletowej. 
Nuty sugerują iż pachnidło będzie wibrujące, świeże, drzewno-orientalne i z pewnością bardzo dobre jak wcześniejsze jej kompozycje. 
Kreatorką dwóch wersji pachnideł jest Nathalie Lorson znana chociażby z takich dzieł dla takich marek jak: Chopard, Bvlgari, Le Labo, Jil Sander, Mandarina Duck, Shiseido, Versace, Gres, Givenchy oraz Lalique.

W kolekcji oprócz dwóch edycji perfum o pojemności 60ml i 100ml znajdziemy również wysokiej jakości produkt do pielęgnacji ciała: 200ml żel/ szampon. Bentley to stosunkowo młoda marka perfum, dla której inspiracją stały się piękno i luksus legendarnych samochodów Bentley. Pierwsze perfumy Bentley powstały w 2013 r. i natychmiast odniosły sukces, i to nie tylko wśród fanów aut! Zapachy marki są pełne świeżości i orientalnych przypraw, które wzmacniają ich dynamikę i niezwykłą elegancję, dają pewność siebie i uczucie prawdziwej ekscytacji. Oprócz wyjątkowych aromatów perfumy Bentley wyróżniają się swym designem o czystych, eleganckich liniach korespondujących z legendarnymi autami Bentley.

Bentley Momentum Eau de Toilette
Nuty głowy: Bergamotka, Akordy wodne, Zielony fiołek,  Szałwia,
Nuty Serca: Szara ambra, Drewno kaszmirowe, Płatki jaśminu,
Nuty bazy: Drewno sandałowe, Fasolka tonka, Mech, Piżma.

Bentley Momentum Intense Eau de Parfum
Nuty głowy: Bergamotka, Esencja żywicy Elemi, Esencja Lawendy,
Nuty Serca: Esencja Geranium, Fasolka Tonka, Szara ambra,
Nuty bazy: Akordy drzewno-ambrowe, Drewno sandałowe, Piżma.


wtorek, 7 lutego 2017

Friendly Hunting

Friendly Hunting jest niemiecką odzieżową luksusową i elegancką marką w której każdy będzie czuł się doskonale. Tworzona jest z najlepszych materiałów w których królują naturalne materiały i  dodatki, jak kaszmir, jedwab lub bawełna organiczna.  Produkty to absolutny must-have w szafie wszystkich wymagających miłośników mody. Kreacje które łączą się z luksusem, trendem i społecznym zaangażowaniem.
Marka stworzona w 2005 roku przez właściciela Christiana Goldmann’a łączy wyjątkowe, fachowe wykonanie z modnym krojem i kosmopolitycznym, codziennym,  współczesnym projektem, by spełnić największe oczekiwania. Ręcznie tkane, robione na drutach, ubrania są produkowane z zachowaniem kontroli najwyższej jakości i zgodnie z surowymi zasadami uczciwej konkurencji i zrównoważonego rozwoju. Wełna i przędza pochodzą wyłącznie od kóz kaszmirskich z pogórzy mongolskich, gdzie klimat i geografia wytwarzają najwyższej jakości  surowce. Tkane albo drukowane wzory inspirowane naturą i idealne dopasowanie współgrają by nadać nieoczekiwane, powszechnie przyjęte uczucie swetrom, kardiganom, chustom i szalom.

Wyrażając poczucie odpowiedzialności firmy wobec społeczności i środowiska w Nepalu, Friendly Hunting ofiarowuje część swoich przychodów Namaste Aid Organization, szkolnemu projektowi finansowanemu z części swoich zarobków na zasiłki dla dzieci żyjących w złych warunkach. Celem jest przyczynienie się do zwiększenia zbiorowej woli by bardziej łączyć świat.
DLA LUDZI Z POZYTYWNYM NASTAWIENIEM

Nasi klienci kochają życie. Dla nich trwałe wartości są równie ważne jak dobry wygląd i modny styl. Oni miłują jakość i preferują powściągliwość. Są otwarci i świadomie wybierają bycie liderami opinii.
Zmiana jest dla nich ożywcza i kochają się wyróżniać. Ich wygląd jest wyrażeniem tożsamości i poczucia własnej wartości. Pozytywne, otwarte nastawienie do świata i ludzkości określa nasze myślenie i naszą pracę. Nasze motto i inspiracja są dla ludzi  z pozytywnym nastawieniem.

STYL
Kosmopolityczny, miejski, niezwykły

"Friendly hunting jest miejskim zjawiskiem, wyrażeniem miejskiej suwerenności. Łączymy  długowieczność i ponadczasowość ze współczesnym, międzynarodowym stylem. Specjalizujemy się w pięknych dzianinowych i ręcznie tkanych szalach i chustach. Łączymy wspaniałe przędze i elegancki codzienny albo seksowny styl, by stworzyć ekscytujące i niezwykłe kreacje".

Szale i fulary tworzone przez friendly hunting są modnym stwierdzeniem i wyrażeniem najwyższego rzemiosła.” Friendly Hunting jest odzwierciedleniem i kwintesencją moich doświadczeń zdobytych w ciągu 20 lat w świecie mody, jak również spełnieniem mojego marzenia życia".

- Christian Goldmann.

Christian oraz Michaela Goldmann 

Wszystko zaczęło się w 2005 roku w Nowym Jorku. Podczas spotkania z partnerami biznesowymi, Christian Goldmann wpadł na pomysł, by stworzyć swoją własną kolekcję mody.
Jego zamysłem było stworzyć kosmopolityczny projekt  w 100% z czystego kaszmiru i połączyć wyjątkowe rzemiosło z modnym krojem, skierowanym do miejskich klientów z wysokimi oczekiwaniami. Celem friendly hunting jest osiągnięcie najwyższej jakości rzemiosła, które jest luksusowe, ale bezpretensjonalne, szybkiej zmiany kolekcji i świeżego stylu, który jest wyrazem swego czasu. Sekretem współczesnego projektu i udanej mody jest ciągły rozwój i otwartość na to, by stale wcielać nowe pomysły. Nigdy nie możemy pozwolić sobie na to, by spocząć na laurach. Tylko ciągły rozwój i akceptacja zmiany pozwala nam podejmować wyzwanie, by być najlepszym producentem kaszmiru. W 2016 roku marka przedstawiła swoje cztery premierowe pachnidła wykreowane i pozyskiwane z najlepszych składników na całym świecie niebawem do nich dołączyły zapachowe świece.

Garden Eden —  kwiecisty, owocowy, radosny, jasny, prostolinijny, przebudzony. Kaszmir tworzy podstawę tego zapachu, wieloaspektową nutę, która jest lekko drzewiasta, ale może także być łagodna i pieszczotliwa. Każdy dostrzega różne zapachy w Ogrodzie Rajskim-Edenie – to samo tyczy się tych perfum. One natychmiast ujawnią, co zawierają – Konwalię i pyszne owoce, ale umysł, nos i serce potrzebować będą chwili, by uchwycić wszystkie te niuanse. Ogród Edenu upaja, odświeża i harmonizuje umysł.
Nasycony roślinnością, słoneczny, lekko ziemisty. Wprawia w doskonały nastrój. Garden Eden osadzony został na zielonej, świeżej bazie przywodzącej na myśl przechadzkę po bujnym ogrodzie pełnym zielonych ziół. Kompozycja cechuje się wyjątkową świeżością i trwałością.  Świeże i lekkie otwarcie zapachu wzmocnione kwiatowym motywem wokół którego unosi się subtelnie woń królestwa ziołowo-zielonych ogrodów, drzew  pokrytych porostami i mchem,  skąpanych w porannej rosie, liści przesiąkniętych wieczornym deszczem z których to delikatne krople połyskują w świetle słońca na co dopiero rozwiniętych młodych pączkach. Mocny akcent w postaci świeżo zerwanej zielonej mięte, lekko chłodnej w odbiorze dodatkowo wzmacnia przenikliwą świeżość. Na pewnym etapie woń ta przypomina mi aromat liści fiołkowych z kruchym, zielonym listowiem bambusowym których krzewy wyeksponowały swoje łodygi.  Zmysłowy dodatek delikatnego kwiecia konwalii z aromatem kwiatu pomarańczy doskonale się uzupełnia, odzwierciedlając ideałom romantycznej osoby.  Piękny zapach wart polecenia.

Nuty: kaszmir, konwalia, jagody, kwiat pomarańczy, mięta.

Eyes of Marrakesh (Oczy Marakeszu) – pikantny, orientalny, drzewny, cenny, zmysłowy, ujmujący. Zapach przypraw, limonek i pachnącego drewna. Na myśl przychodzą obrazy ciemnej małej uliczki bocznej prowadzącej z ruchliwego Souku. Uwikłany w małą przygodę zagubienia przez krótki czas….Perfumy zawierają jedną z najbardziej cennych esencji na świecie – legendarny Oud (Agar), który nadaje perfumom Eyes of Marrakesh swojej balsamicznie słodkiej i pachnącej dymem nuty. W arabskim świecie małe kawałki tego cenionego drewna dymnego są palone, a kobiety i mężczyźni gromadzą się wokół palącego kadzidła, aby pozwolić na to, by ich ubranie przejęło zapach Oudu. Eyes of Marrakesh ujmują i uwodzą cię działając jak afrodyzjak.
Świat orientu był tu z pewnością inspiracją. Bogatą kulturą i mistyką egzotycznego Marakeszu.  Eyes of Marrakesh które zaliczam do drzewnego, musującego szypru to wytworna kompozycja szlachetnych woni. Początek jest niezwykle aromatyczny, jest wręcz porywający, pobudza zmysły i odświeża ciało. Wprawia w pozytywny nastrój. Kompozycja z początku bardzo dynamiczna złożona z mnóstwa rosnącej w słonecznych ogrodach zielonej limety zmieszanej z trawą cytrynową. Jednak to nie one są tu bohaterem, a mnóstwo balsamicznych żywic  szlachetnych drzew które tu zostały lekko przyprawione. Z pod aromatycznych akordów wydobywają się kojące, suche aromaty, drzewno-balsamiczne nadające miękkości i ciepła z niezwykle kosztownym składnikiem w warsztacie perfumiarza: agarowcem i jego cenna żywicą tworzącej oryginalny zapach. Korzenny powiew ciepłego powietrza miesza się z akordami drzew, otula na skórze a wpleciony wątek musująco-zielono-cytrusowy kieruje się mocno w stronę drzewną ,suchą i jedwabistą. To niecodzienne połączenie pięknie się rozwija na skórze. Jest absolutnie doskonałą harmonią między gorącymi przyprawowo-drzewnymi akordami a intensywnymi aromatami więc polecam testy.

Nuty: przyprawy, trawa cytrynowa, akordy drzewne, oud, limetka, cynamon, muszkatołowiec korzenny.


Sun & Sea – wodny, świeży, cytrusowy, pełen życia, czysty, jasny – dawka dziennej magii. Jak spacer nad morzem, przechodzenie przez gaj drzew cytrynowych. Świeży zapach cytrusowy dopełniony jest rozgrzewającym rokitnikiem. Słona bryza, dźwięk uderzających fal, przelatujących chmur – sięgających horyzontu. Następnie wąchamy trawę ogrzaną słońcem w wydmach – reprezentowaną przez wetiwer i akordy zielonych paproci. W końcu nuta bazy odsłania rozgrzewający balsam Peruwiański i odrobinę piżma. Sun &Sea ożywia zmysły, odświeża i motywuje.
Kompozycja w całości poświęcona upajającym aromatom gorącego lata, która po dłuższym czasie pozostawia na skórze zmysłową mgiełkę otulona musującą owocową słodyczą, świeżą i radosną wypełniona słońcem. Dojrzała mandarynka która jest w centrum uwagi w połączeniu z innymi akordami ukazuje nietypowe aromaty, coś na kształt zmieszanych landrynek i owocowych żelków z aromatem kwiecia moreli i trawy cytrynowej. Kryjący się w jej wnętrzu olfaktoryczny skarb korzenia wetiwerii który bogaty jest w olejki eteryczne nadaje wyraźnej świeżości i dynamizmu, przywołując obrazy ciepłych, letnich dni. Przyjemne w noszeniu pachnidło.

Nuty: akordy cytrusowe, wetiwer, balsam Peru, piżmo, zielona paproć, rokitnik zwyczajny (rozmarynowiec), mandarynka.

Namasté — zielone, liściaste, subtelne, pełen szacunku, przyjazne, bliskie. Miękkie i łagodne jak miłe powitanie, ten zapach ma wyróżniającą strukturę. Daje się dostosować tak, że możesz nawet nosić go pod innymi perfumami. Jego aura jest wypełniona wszystkim, co ofiarowane jest bogom w enigmatycznych świątyniach w Nepalu. Rzadkie trawy (akordy Fougere), cenne żywice. Kadzidło Oilbanum i balsamiczne drzewa. Namasté są duchowe, złożone i wyzwoleńcze.
Namaste znane także jako Anjali Mudra to tradycyjne indyjskie przywitanie, pozdrowienie. Dosłownie tłumaczone znaczy "Pokłon tobie". Wypowiadaniu tego pozdrowienia często towarzyszy andźali - gest półukłonu ze złożonymi rękoma na wysokości serca (uważanego w Indiach za siedzibę boskości w człowieku) i palcami wskazującymi do góry. Gest można także wykonać nie odzywając się - ma takie samo znaczenie jak samo wypowiedzenie słów pozdrowienia. Wykonuje się poprzez dokładne złączenie dłoni na wysokości serca. Jak każda mudra, ta również ma wpływ na nasze samopoczucie. Korzyści płynące z tej mudry odnosimy na kilku poziomach: Fizycznym: energetyzuje, wzmacnia: wytrzymałość, żywotność i układ immunologiczny.
Mentalnym: wycisza, harmonizacja dwie półkule mózgowe, tak aby pracowały w koordynacji. 
Emocjonalne: równoważy emocje, przynosi spokój i relaks.
W zależności od dialektu zwany jest „namaste” lub „namaskar”. Słowo to wywodzi się z Sanskrytu i oznacza  „namach”- pochylać się, kłaniać się, „te”- znaczy ty. W dosłownym tłumaczeniu oznacza „ Pokłon tobie”.  Słowo „namaste” można również rozłożyć na „na” i „ma” , będzie wtedy oznaczało „ nie moje”.  Rozumiane jest to jako uznanie, że istnieje w nas pierwiastek boskości oraz, że nasza dusza nie należy do nas , ale do „siły wyższej”- Boga. Dlatego wykonując ten gest w kierunku drugiej osoby sięga się do głębi istoty swojego jestestwa i pozdrawia się ten sam element w drugim człowieku. "Boskość we mnie pozdrawia boskość w Tobie", "Światło we mnie kłania się Światłu w Tobie",  "Kłaniam się boskości w tobie z boskości we mnie."

Namaste może służyć też do medytacji. Usiądź w pozycji pół-lotosu lub pozycji lotosu. Zamknij oczy i dołącz swoje ręce na swoim centrum serca w Anjali Mudra. Wyobraź sobie, że jesteś w miejscu dla siebie szczególnym, będącym oazą spokoju. To może być miejsce, które odwiedziłeś lub miejsce w swojej wyobraźni. Wyobraź sobie miejsce, w szczegółach. Poczuj energię tego miejsca i jak staje się częścią ciebie, wypełniając każdą część ciebie ciepłym światłem. Pomyśl o rzeczach za które jesteś wdzięczny i z tym uczuciem pozostań na kilka minut, korzystając z ciszy, spokoju i szczęścia tego szczególnego miejsca. A jaki jest zapach? 

Namaste to sugestywne pachnidło, tworzące na skórze niesamowicie wyciszony olfaktoryczny spektakl. Dostarcza głębokich doznań zapachowych. Jest bogate, niosące konkretny przekaz i jest jednym z moich faworytów marki. To jedna z tych kompozycji podkreślona orientalnym charakterem, nadająca swym aromatem od pierwszych sekund aplikacji głębi i tajemniczości. Rozpoczyna się mocnym otwarciem balsamicznych akordów drzewnych z chłodem kadzidła olibanowego o lekko kamforowych niuansach przełamanych aromatem suszonych w słońcu traw i ziół. W głębi zaś majaczy akord subtelnej krystalicznej ambry. Namaste nasączone jest korzenno-żywicznymi , aksamitnymi nutami, znakomicie zmieszanymi i idealnie wyważonymi opadającymi w kadzidlane objęcia. które są podstawą kompozycji. 
Po dłuższym noszeniu gdy kadzidło lekko opadnie, uwalniają się na nowo suche, drzewne, lekko pikantne wonie migocząc jak gwiazdy szyprowymi akcentami. Drzewna baza pod sam koniec ukazuje także aromaty lekko wilgotnej ziemi i trawy z lekko figowymi niuansami. To naprawdę niezwykła kompozycja wykreowana z prostych i eleganckich składników, skierowana dla wielbicieli aksamitnych drzewnych aromatów lecz nietypowych dzięki subtelnie chłodnej grze kadzidlanej.

Nuty: akordy trawy, szlachetne żywice, kadzidło frankońskie olibanum,  akordy balsamicznych drzew, siano, ambra.



Serge Lutens. Jak mieszka mistrz?

Serge Lutens to dom założony kilkanaście lat temu przez Serge’a Lutensa, francuskiego wizjonera w dziedzinie zapachów i kosmetyków. Obecnie marka jest własnością koncernu kosmetycznego Shiseido lecz mino tego zachowała swój niszowy, elitarny charakter. 
Serge urodził się w 1942 roku w Lille, na północy Francji. Początkowo był fryzjerem, jednak szybko odkrył w sobie zainteresowanie kosmetykami i makijażem. To, kim teraz jest, zawdzięcza przede wszystkim czasom, które sam uważa za przełomowe, czyli kiedy jako uczeń został przyjęty do salonu fryzjerskiego, gdzie zaczął eksperymentować z kosmetykami do makijażu. To z tamtąd pochodzą jego oryginalne i jak na tamte czasy bardzo ekstrawaganckie fotografie. Jego nowatorskie podejście szybko zostało docenione i w 1962 roku został zatrudniony w magazynie Vogue, gdzie współpracował z takimi nazwiskami, jak Richard Avedon, Bob Richardson czy Irving Penn. W 1967 roku Christian Dior zaangażował go do stworzenia linii makijażu w jego najnowszej kolekcji.



Lutens najbardziej znany jest ze swojej współpracy z japońską marką Shiseido, której wizerunek tworzył od lat 80. na przykład pewności siebie. Gdy mamy dobre samopoczucie, jesteśmy bardziej ufni we własne siły. Wszechstronnie uzdolniony artysta Serge Lutens jest obecnie znany przede wszystkim z tworzenia rewelacyjnych perfum. Światowej sławy perfumiarz, jak nikt inny łączy w swoich produktach sztukę komponowania niezwykłych zapachów z dobrym rzemiosłem. W trakcie swojej długoletniej kariery perfumiarza stworzył wiele pamiętnych kompozycji zapachowych, przywracając perfumom ich artystyczny status. Perfumy takie jak: Feminite du Bois, Ambre Sultan, Arabie, Borneo 1834 do dziś cieszą się wielkim uznaniem zarówno wśród znawców tematu, jak i bardziej wymagających klientów.

To urzekające kompozycje, których proces tworzenia zaczyna się w wyobraźni perfumiarza. Inspirowane jego dzieciństwem, podróżami i przeżyciami, przynoszą swoim użytkownikom niezwykłe doznania. Roztaczają aurę tajemniczości i egzotyki, a w miarę upływu czasu uwalniają nieoczekiwane nuty zapachowe, sprawiając, że nie sposób się nimi znudzić. Mistrz w 2014 roku przedstawił światu swoją arcy-ekskluzywną złotą kolekcję Section d`Or na którą obecnie składa się siedem bajecznie drogich pachnideł inspirowanych orientem. Wszystkie dzwonki oraz limitowane zapachowe serie dostępne są jedynie w kilku miejscach na świecie min: w najnowszym butiku w Moskwie, Rosja. ul. Neglinnaya 14A który został otwarty 2-go Czerwca 2015 roku. Jest to drugie miejsce na świecie po Les Salons du Palais Royal Shiseido, gdzie znajdziemy wszystkie pachnidła marki jak i akcesoria oraz produkty do makijażu.
https://pl.pinterest.com/pin/563512972106370853/


Wnętrze butiku Serge Lutens w Moskwie przy ul. Neglinnaya 14A

Wśród kompozycji stworzonych przez Serge’a Lutensa znajdziemy przede wszystkim gęste, kwiatowe zapachy z kadzidlaną, żywiczną nutą w tle. Jednak ostatnimi czasy mistrz postanowił zaskoczyć miłośników swoich barokowych, wyrafinowanych kompozycji tworząc krystaliczne perfumy ujmujące surową wręcz prostotą i minimalistycznym składem. Dziś jego kolekcja perfum obejmuje aż 101 sztuk w których znajdziemy także piękne limitowane grawerowane flakony w kształcie dzwonka. Warto przypomnieć, że sztuka Serge Lutensa w latach 2001-2004 została nagrodzona statuetką Fifi w kategorii oryginalna koncepcja perfum.


Serge Lutens to także wyjątkowe produkty do makijażu. Pomiędzy końcem lata 60’tych a 2000 rokiem, poprzez aplikację cieni i barw ten prekursor w makijażu stworzył nowy sposób interpretowania kobiecych twarzy. Jego intuicyjne podejście do makijażu, przez jednych uważane za wyzwalające, innych za szokujące, zaprowadziło go na wyżyny tej sztuki. W roku 2005, Serge Lutens postanawia powrócić do makijażu, ale tym razem powraca do podstaw, a swojej linii nadaje nazwę ewidentną: Nécessaire de Beauté. Podkłady, pomadki i inne niezbędności, kilka produktów wystarczających, by upiększyć kobietę. Elegancko zaprojektowane, lśniące, innowacyjne opakowania są wolne od logo, co oznacza, kobiety nie muszą stawać się ambasadorkami marki, a jedynie cieszą się elegancją gestów i atencją jaką prowokują, używając te produkty. kolekcje produktów makijażowych, z jej etui wyposażonymi w lusterka, jej „rzeźbionymi” pomadkami chlubią się równie wyjątkowym wyglądem opakowań jak i jakością ich zawartości.

Jak mieszka słynny mistrz?

Dom Serge’a Lutensa to w tak dużym stopniu jak sam Lutens: jest egzotyczny, przesadny i złożony. 
Jest tak samo wielki i wspaniały jak jego właściciel, a projekt ten zachwyca pod każdym względem. Wnętrza zapierają dech w piersiach, są niesamowite.
Dom samotnika Serge’a Lutensa, który był w budowie od 35 lat, jest jego marokańskim schronieniem. Położony w sercu Medyny w Marakeszu, ma kilka obłędnych salonów prezentowanych na zdjęciach. Lutens zaprojektował tutaj właściwie wszystko, w tym rzeźby ścian, sufitu, mozaiki, lampy i orientalne wzory na aksamitnych siedzeniach. „Możesz go nazywać moją obsesją, ale obsesja jest konieczną częścią tworzenia” (powiedział, kiedy zabierał się do budowania) 

Mistrz który jest słynnym samotnikiem przez lata chronił swoją posiadłość, pokazał go niewielu ludziom. Co ciekawe kryjówka wielkiego mistrza artystycznego kierunku jest po prostu jego schronieniem. W rzeczywistości, on nawet w nim nie śpi gdyż spędza większość swojego czasu w małej pracowni poza miastem. Przez ostatnie kilkanaście lat jeszcze nikt nigdy w nim nie mieszkał gdyż Lutensowi sprawia kłopot wymyślenie odpowiedzi na zrozumiałe wyjaśnienie, przypisując to wypełnieniu ”okropnej, paskudnej pustki, którą wszyscy mamy.” Twierdzi że, „Są chwile, w których po prostu musisz być całkowicie zajętym, w przeciwnym razie się rozpadniesz”.

W pokojach znajduje się mnóstwo  nagromadzonych, nastrojowych orientalistycznych dziełach sztuki z połowy lat 80-tych XX wieku).
Tutaj znajduje się przestronna jadalnia, z której także nigdy nie korzystał. Prace na ścianie wykonane są przez Paula Jouve’a; stoły są projektem mistrza Lutensa. Wejście do laboratorium gdzie czasami mistrz pracuje przy komponowaniu swoich nowych  zapachów, z których wiele inspirowanych jest piżmem i przyprawami Marokańskimi. Do skomplikowanych mauretańskich wzorów na ścianach i sufitach Lutens zaczerpnął inspirację ze średniowiecznych projektów północno-afrykańskich, które znalazł w książkach.

Serge Lutens na dziedzińcu ze swoim głównym pracownikem, Rachid’em. W pewnym momencie Lutens miał więcej niż 500 ludzi pracujących w domu. „Czułem się jak naczelnik piramidy Cheopsa,” wspomina. 


Jest tam również duży ogród otoczony murem pełnym egzotycznych kwiatów. Na głównym patio posadzone są  brugmansja, tuberoza i bieluń. Botaniczne wpływy widoczne są w wystroju domu Lutensa, tak samo jak i w jego zapachach. „Prawdziwi wielcy perfumiarze nie są perfumiarzami” mówi. „Są oni pszczołami, wiatrami, rzekami i innymi rzeczami, które niosą i mieszają zapachy w przestrzeni.”


Dom jest pełen orientalnych motywów, berberyjskiej biżuterii oraz fibuli. Znajdują się w nim pokryte panelami kolorowe okna, obok imponującego biurka z widocznym  z rysunkiem Paula Jouve’a i parą 19-wiecznych syryjskich krzeseł, które Lutens znalazł w paryskim sklepie z antykami. Teraz, po tylu latach kiedy dom jest ukończony, Lutensa kusi, by opuścić go na zawsze i przenieść się gdzieś do małej, spartańskiej służbówki. Jego przyjaciółka Anjelica Huston mawia: „ Nie byłabym zdziwiona, gdyby następny dom Serge’a był jurtą”.
W salonach, na ścianach wiszą kolekcje Lutensa antycznych artefaktów Berberów, w tym fibule, ozdobne srebrne zapięcia ubrań, które zaczął skupować tuzinami. „Wkrótce każdy handlarz antykami w Maroko wiedział, że Serge szukał fibuli.” Mówi znajomy Lutensa Patrice Nagel. Zatem przetrząsali kraj w poszukiwaniu większej ilości – i oczywiście sprzedawali je z ogromną marżą.

W całym domu są okna witrażowe zainspirowane średniowiecznymi projektami mauretańskimi. Lutens był zafiksowany na układaniu każdego detalu. Ekipie dziesięciu pracowników zajęło około siedmiu lat ukończenie jednego malutkiego pokoju, zwieńczonego kopułą kącika wypoczynkowego obok łaźni tureckiej. Lutens zastanawia się, czy tak,  jak pisarz, który jest przerażony skończeniem swojej powieści, czasami nie wymyśla wymówki, by chwilowo powstrzymywać nieunikniony koniec projektu.
  
Zdjęcia autorstwa Christophera Bagleya 
pinterest.com/korovelaaa/serge-lutens/
Info: M Magazine
www.moncredo.pl
www.pachnidelko.pl